Niedziela, 9 sierpnia 2026
Imieniny: Roman, Romuald, Ryszard
Polityka krajowa

Rząd stawia na kolej: 100 mld zł na sieć szybkich połączeń. Co to oznacza dla Żywca?

22.07.2026 Wideo
Premier Donald Tusk ogłosił największy w historii Polski program inwestycji kolejowych. Do 2050 roku powstanie 4,7 tys. km nowych linii, a każdy powiat – w tym żywiecki – ma zyskać dostęp do dalekobieżnych połączeń. Na modernizację i rozwój infrastruktury rząd przeznacza 100 mld zł.
Wideo Rząd stawia na kolej: 100 mld zł na sieć szybkich połączeń. Co to oznacza dla Żywca?

Polska stawia na kolej – największy program inwestycyjny w historii

Skala przedsięwzięcia jest bezprecedensowa. Łączne nakłady na rozwój infrastruktury kolejowej wynoszą 100 mld zł. Środki te zostaną przeznaczone na budowę nowych stacji, linii, cyfryzację systemów sterowania oraz zakup nowoczesnego taboru. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak wyjaśnił, że obecny okres to czas dynamicznego rozwoju Polski – podobnie jak podczas pierwszej kadencji rządu Donalda Tuska, kiedy powstała sieć autostrad i dróg ekspresowych. Teraz, jak zapowiedział, kolej ma dogonić lotnictwo i samochody pod względem szybkości i wygody.

„Będziemy mieli najszybszą kolej w Europie, bo Polacy zasługują na to, aby móc się przemieszczać tak, jak robią to Japończycy czy Chińczycy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Zintegrowana Sieć Kolejowa – plany do 2050 roku

Sercem nowego programu jest Zintegrowana Sieć Kolejowa – kompleksowy plan rozwoju transportu szynowego do roku 2050. Zakłada on budowę 4,7 tys. km nowych linii kolejowych, w tym 2,7 tys. km linii Kolei Dużych Prędkości (KDP). Dodatkowo zmodernizowanych zostanie 5,6 tys. km istniejących tras. Pociągi KDP będą mogły rozpędzać się nawet do 350 km/h, co skróci podróż z Warszawy do największych miast do około 100 minut (projekt „Polska 100 minut”). W efekcie cały kraj będzie można przejechać w 3 godziny.

Plan ten jest dwukrotnie większy niż założenia poprzedniego rządu. Dzięki niemu każdy powiat w Polsce – niezależnie od wielkości – zostanie włączony do sieci połączeń dalekobieżnych. To oznacza, że mieszkańcy nawet małych miejscowości zyskają bezpośrednie, szybkie połączenia z głównymi aglomeracjami. Efekty tej strategii są już widoczne. W 2025 roku z usług kolei skorzystało 438 mln pasażerów – o 7,7 proc. więcej niż rok wcześniej, co jest najwyższym wynikiem od ponad 30 lat. Rząd prognozuje, że w 2026 roku przewiezie 470 mln podróżnych, a w 2027 roku padnie kolejny rekord – 500 mln. Docelowo, po zakończeniu wszystkich prac, roczna liczba pasażerów ma wynieść blisko 800 mln.

  • 100 mld zł – łączne nakłady na rozwój kolei w obecnej perspektywie
  • 4,7 tys. km – długość nowych linii (w tym 2,7 tys. km Kolei Dużych Prędkości)
  • 5,6 tys. km – modernizacja istniejących tras
  • 350 km/h – maksymalna prędkość pociągów KDP
  • 438 mln – liczba pasażerów w 2025 r. (wzrost o 7,7% rdr)
  • 130 – tyle nowych połączeń dziennie uruchomiło PKP Intercity od początku kadencji

Przywracanie połączeń – pociągi wracają do miast, które straciły je przed laty

Rząd deklaruje, że nie tylko buduje nowe trasy, ale także przywraca dostęp do kolei w miejscowościach, które przez lata były pozbawione transportu szynowego. Do końca 2027 roku pociągi ponownie pojadą m.in. do Polic, Sokołowa Podlaskiego, Połańca i Stronia Śląskiego. Bezpośrednie połączenie z Warszawą zyska także Łomża. Ponadto PKP Intercity zwiększyło liczbę codziennych kursów o 130 i przewozi obecnie o 30% więcej pasażerów niż przed objęciem władzy przez obecną koalicję.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreślił, że rozwój nowoczesnej kolei jest jednym z najważniejszych priorytetów rządu. – Obecnie na rozwój infrastruktury kolejowej przeznaczamy 100 mld zł. To środki na budowę nowych stacji i linii kolejowych, modernizację istniejącej sieci oraz jej cyfryzację – powiedział. W efekcie, zdaniem premiera, kolej stanie się nie tylko szybka, ale i powszechnie dostępna, co ma ogromne znaczenie cywilizacyjne – zwłaszcza dla mniejszych miejscowości, które dzięki lepszemu skomunikowaniu staną się bardziej atrakcyjne do życia i pracy.

„To będzie miało ogromne znaczenie cywilizacyjne. Mówimy o projekcie „Polska 100 minut”, dzięki któremu podróż z Warszawy do dużych miast będzie możliwa w ok. 100 minut, oraz o koncepcji „Polska w 3 godziny”, która pozwoli przejechać w takim czasie cały kraj. To sprawi, że życie, mieszkanie i praca w wielu mniejszych miejscowościach staną się bardziej atrakcyjne”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Co to oznacza dla Żywca i regionu?

Choć ogłoszone inwestycje mają charakter ogólnokrajowy, ich skutki odczują również mieszkańcy powiatu żywieckiego. Żywiec leży na linii kolejowej nr 139 (Katowice – Zwardoń), która w ostatnich latach przeszła gruntowną modernizację – elektryfikację i podniesienie prędkości do 120 km/h. Dzięki środkom z programu Zintegrowanej Sieci Kolejowej możliwe jest dalsze usprawnienie tej trasy, w tym budowa drugiego toru na odcinku Żywiec – Zwardoń, co skróciłoby czas przejazdu do granicy ze Słowacją i ułatwiło dojazd do Beskidów.

Dla lokalnych pasażerów kluczowe znaczenie ma fakt, że każdy powiat ma zostać włączony do sieci połączeń dalekobieżnych. Oznacza to, że z Żywca możliwe będą bezpośrednie, szybkie kursy nie tylko do Katowic i Bielska-Białej, ale także do Krakowa, Wrocławia czy Warszawy. Skrócenie czasu podróży do stolicy do około 2,5–3 godzin (w ramach projektu „Polska w 3 godziny”) może zachęcić młodych mieszkańców do pozostania w regionie, a turystów – do częstszych przyjazdów nad jezioro Żywieckie i w góry. Dodatkowo lepsza kolej to dla lokalnych firm łatwiejszy transport towarów i dostęp do rynków zbytu. W połączeniu z planowaną rozbudową dróg, Żywiec ma szansę stać się ważnym węzłem komunikacyjnym w południowej Polsce.

Warto podkreślić, że już teraz z kolei w Polsce korzysta rekordowa liczba pasażerów. W 2025 roku przewoźnicy kolejowi obsłużyli 438 mln podróżnych, a prognozy mówią o dalszym wzroście. Dla żywiczan oznacza to większą częstotliwość kursów, nowoczesne pociągi oraz lepszą punktualność. Rząd zapowiada również cyfryzację systemów zarządzania ruchem, co przełoży się na mniejsze opóźnienia i większe bezpieczeństwo. To wszystko sprawia, że kolej – w naturalnym krajobrazie Beskidów – może stać się alternatywą dla samochodu i autobusu, zwłaszcza w dobie rosnących kosztów paliwa.