Piątek, 7 sierpnia 2026
Imieniny: Dorota, Kajetan, Konrad
Polityka krajowa

Wynagrodzenia i kolejki pod lupą. Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia

17.06.2026 Wideo
Prawie 100 proc. budżetu części szpitali pochłaniają pensje - alarmuje premier Donald Tusk. Rząd przyjął projekt ustawy i zapowiedział szerokie kontrole w ochronie zdrowia.
Wideo Wynagrodzenia i kolejki pod lupą. Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia

Rząd uruchamia kontrole po alarmujących danych ze szpitali

Prawie cały budżet niektórych szpitali potrafią dziś pochłonąć koszty wynagrodzeń - i to właśnie ten obraz stał się punktem wyjścia do zapowiedzianych działań. Premier Donald Tusk ogłosił, że system ochrony zdrowia wymaga głębokiej naprawy, bo przez lata narastały w nim poważne nierówności płacowe i mechanizmy, które osłabiają dostęp pacjentów do leczenia. Chodzi nie tylko o pieniądze, ale też o zasady funkcjonowania całego systemu, w którym - jak zaznaczył szef rządu - zbyt często znaczenie mogą mieć relacje osobiste i nieformalne wpływy.

Decyzja została podjęta w dwóch równoległych trybach. Po pierwsze, Rada Ministrów przyjęła dzień wcześniej projekt ustawy, który ma dać narzędzia do skutecznego kontrolowania i monitorowania wynagrodzeń lekarzy. Po drugie, premier wystąpił do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowej kontroli wydatkowania publicznych pieniędzy w ochronie zdrowia. To oznacza, że obok zmian legislacyjnych ruszyć ma też zewnętrzna weryfikacja tego, jak pieniądze są wydawane i gdzie mogło dochodzić do nadużyć.

"System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił, że celem nie jest wskazywanie jednego winnego, ale szybkie zdiagnozowanie skali problemu. Według zapowiedzi kontrole obejmą także sytuacje, w których system miał być wykorzystywany przez część lekarzy do osiągania nieuzasadnionych korzyści finansowych. Wśród przykładów wymieniono świadczenie pracy w kilku miejscach jednocześnie. W praktyce chodzi więc zarówno o nadzór nad pieniędzmi, jak i o sprawdzenie, czy organizacja pracy oraz kontrakty nie prowadzą do patologii uderzających w pacjentów i publiczne finanse.

"Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
  • W części placówek koszty wynagrodzeń sięgają prawie 100 proc. budżetu szpitala.
  • Projekt ustawy dotyczący kontroli wynagrodzeń został przyjęty przez Radę Ministrów wczoraj.
  • Nowe przepisy mają zostać uchwalone jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
  • W lipcu ma wejść w życie ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych.

Nowa ustawa i centralny rejestr umów mają odsłonić płace w publicznej służbie zdrowia

Jednym z głównych problemów wskazanych przez rząd jest zbyt mała przejrzystość wynagrodzeń medyków. Według zapowiedzi to właśnie brak jasnych danych przez lata utrudniał realny nadzór nad wydatkami oraz ocenę, czy publiczne pieniądze trafiają tam, gdzie powinny. Dlatego przyjęty przez rząd projekt ustawy ma umożliwić agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne monitorowanie płac lekarzy, i to nie tylko w ujęciu ogólnym, ale na poziomie konkretnych osób i konkretnych wynagrodzeń.

"Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie wynagrodzeń lekarzy. Będzie to dotyczyło konkretnych osób i konkretnych płac"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Rząd chce, by te przepisy zostały przyjęte jeszcze w trakcie obecnego posiedzenia Sejmu. To ważny sygnał, bo pokazuje, że sprawa ma być procedowana w szybkim trybie parlamentarnym. Niezależnie od tego w lipcu zacznie obowiązywać ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych. W praktyce otworzy to drogę do sprawdzania wynagrodzeń także w publicznej służbie zdrowia, w tym w samodzielnych publicznych zakładach opieki zdrowotnej, czyli SPZOZ-ach.

Znaczenie tych zmian dla pacjentów i podatników jest duże. Większa przejrzystość ma pomóc odbudować zaufanie społeczne do systemu ochrony zdrowia i jednocześnie ułatwić wychwytywanie nieprawidłowości. Rząd zapowiada, że to nie ma być jednorazowa akcja, ale początek porządkowania zasad, według których funkcjonują publiczne placówki. Premier zaznaczył też, że kolejne rozwiązania prawne mają powstawać we współpracy ze środowiskiem medycznym.

"Mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem medycznym będziemy poszukiwać kolejnych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie systemu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

NIK sprawdzi wydatki, a sprawy mogą trafić do prokuratury

Drugi filar zapowiedzianych działań to kontrola wydatkowania środków publicznych. Premier poinformował, że zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych działań sprawdzających. Nie chodzi o wycinkową analizę jednego szpitala czy jednego regionu, ale o szeroki raport pokazujący miejsca, w których mogło dochodzić do nadużyć oraz wskazujący, jakie wnioski systemowe powinny z tego wynikać. Taki tryb oznacza, że do działania włączona zostaje konstytucyjna instytucja kontrolna, niezależna od bieżącego zarządzania ochroną zdrowia.

"Zwróciłem się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chcę otrzymać szczegółowy raport oraz wnioski dotyczące miejsc, w których dochodziło do nadużyć. W uzasadnionych przypadkach sprawy będą kierowane również do prokuratury"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

To ważna zapowiedź, bo po raz pierwszy tak wyraźnie postawiono kwestię odpowiedzialności karnej w sprawach związanych z wydatkami na zdrowie. Jeśli kontrolerzy stwierdzą, że doszło do naruszenia prawa, postępowania mogą zostać skierowane do prokuratury. Jeśli z kolei problemem okażą się nie tyle przepisy, co standardy postępowania i etyka życia publicznego, rząd zapowiada również konsekwencje polityczne. W ten sposób zakres odpowiedzialności ma objąć zarówno finanse, jak i sposób korzystania z publicznego systemu przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Zapowiedź tych kontroli ma też szerszy wymiar. Według rządu dzisiejsze problemy nie są oderwanymi incydentami, ale skutkiem lat narastania nieprzejrzystych praktyk i dysproporcji. Dlatego oprócz doraźnych decyzji konieczna ma być współpraca wszystkich sił politycznych, Prezydenta oraz środowiska medycznego. Tylko w takim układzie - jak wynika z deklaracji - możliwe będzie wprowadzenie zmian, które nie skończą się na jednorazowym przeglądzie dokumentów.

Podejrzenia wokół dostępu do świadczeń i sprawa Szpitala Południowego

Premier odniósł się także do doniesień o możliwych nieprawidłowościach w dostępie do świadczeń medycznych. Chodzi o sytuacje, w których pacjenci mieli korzystać z leczenia poza kolejnością albo z dodatkowymi ułatwieniami dzięki osobistym relacjom. W tym kontekście padła nazwa Szpitala Południowego, wokół którego pojawiły się medialne sugestie dotyczące korzystania z usług poza standardową ścieżką, również w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej.

"Dzisiaj w mediach pojawiają się sugestie dotyczące Szpitala Południowego i korzystania z usług poza kolejnością czy z ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję również od szpitala i samorządu warszawskiego precyzyjnych informacji. Jest też wystarczająco dużo sygnałów, żeby szpital podjął także decyzje personalne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szef rządu zaznaczył, że cała sprawa musi zostać wyjaśniona dokładnie i bez pozostawiania wątpliwości. Oczekuje wyjaśnień zarówno od samej placówki, jak i od samorządu warszawskiego. Jednocześnie zasugerował, że liczba sygnałów jest na tyle duża, iż szpital powinien rozważyć również decyzje personalne. To pokazuje, że kontrola ma dotyczyć nie tylko finansów, ale także organizacji przyjęć i zasad równego dostępu do świadczeń.

"Nie może pozostać żadna dwuznaczność i wszystko musi być wyjaśnione do samego spodu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Jeśli okaże się, że złamano prawo, sprawą zajmie się prokuratura, a jeśli doszło do naruszenia dobrych obyczajów, będzie to skutkować odpowiedzialnością polityczną"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W szerszym ujęciu premier podkreślił, że podobne zjawiska nie mogą być tolerowane nigdzie w Polsce. Znajomości - jak zaznaczył - nie mogą przyspieszać dostępu do lekarza czy szpitala, bo podważa to sens publicznego systemu i uderza w tych pacjentów, którzy czekają zgodnie z regułami. Zapowiedziane kontrole mają więc nie tylko wykryć ewentualne nadużycia, ale też pokazać ich skalę i stać się podstawą do kolejnych zmian systemowych. Jeśli nieprawidłowości zostaną potwierdzone, konsekwencje mają objąć również osoby sprawujące funkcje publiczne.

"Znajomości nie mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy szpitala. System wymaga radykalnej naprawy i wspólnej odpowiedzialności wszystkich środowisk politycznych"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów