Środa, 23 września 2026
Imieniny: Tekla, Bogusław, Liwiusz
Polityka Krajowa 10.07.2026 Wideo

Pierwszy prąd z Baltic Power trafił do sieci. Historyczny moment na Bałtyku

Pierwsza energia z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power trafiła dziś do krajowej sieci. Prąd popłynął do stacji elektroenergetycznej 400 kV w Choczewie.
Wideo Pierwszy prąd z Baltic Power trafił do sieci. Historyczny moment na Bałtyku

Pierwszy prąd z polskiej morskiej farmy wiatrowej na Bałtyku został dziś wprowadzony do krajowego systemu elektroenergetycznego. Energia z projektu Baltic Power dotarła do stacji w Choczewie, co rząd określa jako ważny krok w budowie niezależności energetycznej Polski. Premier Donald Tusk podkreślił, że to moment przełomowy nie tylko dla tej inwestycji, ale i dla całego sektora. W jego ocenie to także dowód, że Polska potrafi rozwijać własne, nowoczesne źródła energii.

Uruchomienie przesyłu energii z Baltic Power oznacza wejście w kolejny etap dużej inwestycji realizowanej przez Orlen wspólnie z kanadyjską firmą Northland Power. Projekt jest zaliczany do największych przedsięwzięć morskiej energetyki wiatrowej w Europie. Jego znaczenie wykracza poza samą produkcję prądu, bo ma wpływać na bezpieczeństwo dostaw i ograniczać wrażliwość Polski na wahania cen energii na świecie. Władze wskazują też, że to ważny impuls rozwojowy dla Pomorza.

"To historyczny moment - właśnie popłynął pierwszy prąd z polskiej morskiej farmy wiatrowej. To technologiczne zwycięstwo Polski"

Donald Tusk, premier

Choczewo staje się kluczowym węzłem przesyłu energii

Do sieci trafił prąd ze stacji elektroenergetycznej 400 kV Choczewo, określanej jako największy tego typu obiekt w Polsce. To właśnie tam dziś po raz pierwszy popłynęła energia z Baltic Power. Stacja zajmuje 25 hektarów i ma pełnić rolę ważnego węzła dla przesyłu energii z morskich farm wiatrowych. W praktyce oznacza to, że nie chodzi wyłącznie o jeden projekt, ale o całą przyszłą infrastrukturę dla offshore.

Premier zwrócił uwagę, że energetyka wiatrowa ma bezpośredni związek z bezpieczeństwem państwa. W jego ocenie własne źródła energii, rozproszone i niezależne od geopolityki, są dziś równie ważne jak inne filary obronności. To szczególnie istotne w czasie, gdy światowy rynek energii pozostaje niestabilny, a napięcia w wielu regionach wpływają na ceny i dostępność surowców. W tym kontekście Choczewo ma stać się jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie kraju.

Rząd przypomina, że Polska przez lata była silnie uzależniona od dostaw ropy i gazu z Rosji. Dziś import z tego kierunku praktycznie nie istnieje, ale globalna sytuacja nadal jest niepewna. Wskazywane są m.in. konflikty i napięcia wokół Cieśniny Ormuz, które pokazują, jak łatwo światowe rynki mogą zostać zachwiane. Dlatego rozwój własnej infrastruktury energetycznej ma znaczenie strategiczne, nie tylko gospodarcze.

"Energia z wiatru zapewnia nam suwerenność energetyczną. Fakt, że w tych niepewnych czasach, mamy źródła energii w wielu miejscach i jest niezależna od geopolityki, znaczy bardzo wiele"

Donald Tusk, premier

Baltic Power ma zasilać miliony domów i wspierać rozwój Pomorza

Baltic Power powstaje około 23 km od brzegu, na wysokości Choczewa i Łeby. Docelowo farma ma osiągnąć moc około 1,2 GW i produkować około 4 terawatogodziny energii rocznie. To skala, która ma wystarczyć do zasilania 1,5 mln gospodarstw domowych. Rząd porównuje ten wynik do łącznej liczby gospodarstw w Warszawie, Poznaniu i Trójmieście.

Na budowie pracuje już 54 turbiny, a wkrótce liczba ma wzrosnąć do 76. Każda z nich ma być wyższa od najwyższego budynku w UE, czyli Varso Tower. To pokazuje skalę technicznego wyzwania i rozmach całej inwestycji. Z perspektywy państwa ma to być nie tylko źródło prądu, ale też przykład, że Polska wchodzi na wyższy poziom w energetyce morskiej.

"To gigantyczne przedsięwzięcie technologiczne. Na miejscu są już 54 turbiny, a za chwilę będzie 76. Każda z nich jest wyższa od najwyższego budynku w UE - Varso Tower. To daje wyobrażenie, jak wielkie to wyzwanie"

Donald Tusk, premier

Władze podkreślają, że rozwój morskiej energetyki wiatrowej wzmacnia niezależność kraju i zmniejsza wpływ wydarzeń z innych części świata na krajowy rynek energii. W tle jest także rosnące zapotrzebowanie gospodarki na prąd. Premier mówił, że Polska rozwija się szybko i potrzebuje coraz więcej energii, a odnawialne źródła mają być jednym z filarów tej zmiany. W tym układzie Baltic Power staje się symbolem zwrotu w stronę Bałtyku i nowych inwestycji na północy kraju.

Znaczenie projektu ma być odczuwalne również lokalnie. Rząd wskazuje, że realizacja farmy i stacji w Choczewie to przykład dynamicznego rozwoju Pomorza i Kaszub. To region, który w ostatnim czasie zyskał nową drogę ekspresową S6, czyli Trasę Kaszubską, a równolegle korzysta z kolejnych inwestycji kolejowych. W ocenie władz ma to poprawiać komunikację, wzmacniać gospodarkę i budować zaplecze dla nowych projektów energetycznych.

Polska szuka kolejnych kierunków współpracy energetycznej

Premier poinformował także o rozmowie z szefem rządu Kanady dotyczącej dalszej współpracy energetycznej. Wśród tematów znalazły się również możliwości rozwoju projektów związanych z energetyką jądrową. To sygnał, że równolegle do offshore Polska chce rozwijać także inne źródła stabilnej mocy dla systemu. Władze przedstawiają to jako kolejny krok w stronę większej samodzielności energetycznej.

W całej układance Baltic Power ma być jednym z najważniejszych elementów. Farma, stacja w Choczewie i sieć przesyłowa mają razem tworzyć nową infrastrukturę, której znaczenie wykracza poza jeden region. Rząd przekonuje, że to początek większej zmiany, bo polska energetyka ma opierać się na wielu źródłach i mniejszej zależności od wahań na świecie. W praktyce oznacza to inwestycje, które mają służyć zarówno gospodarce, jak i bezpieczeństwu państwa.

  • 1,2 GW - planowana moc farmy Baltic Power
  • 4 terawatogodziny - szacowana roczna produkcja energii
  • 1,5 mln gospodarstw domowych - liczba odbiorców, których może zasilić inwestycja
  • 23 km - odległość farmy od brzegu
  • 54 turbiny - liczba już zainstalowana na miejscu
  • 76 turbin - pełna liczba planowana w projekcie
  • 25 hektarów - powierzchnia stacji elektroenergetycznej w Choczewie

Władze łączą tę inwestycję z szerszą zmianą, którą ma przechodzić północna Polska. Pomorze i Kaszuby mają stawać się centrum nowych projektów infrastrukturalnych, energetycznych i transportowych. W ocenie rządu to dowód, że Polska konsekwentnie wraca nad Bałtyk nie tylko w wymiarze gospodarczym, ale też strategicznym. A pierwszy prąd z Baltic Power ma być początkiem tej zmiany, a nie jej końcem.