Sobota, 8 sierpnia 2026
Imieniny: Cyprian, Dominik, Emilian

Tragiczna akcja ratunkowa w rejonie Pilska. Nie udało się ocalić obywatela Polski

Reklamuj sie w tym artykule

W rejonie Pilska doszło do dramatycznej akcji ratunkowej, która zakończyła się śmiercią obywatela Polski. Mimo prowadzonej resuscytacji i szybkiej reakcji służb, mężczyzny nie udało się uratować.

Alarm z pogranicza i walka o życie

5 lipca 2026 roku w strefie przygranicznej po słowackiej stronie masywu Pilska u turysty z Polski doszło do nagłego zatrzymania krążenia. O 12:00 słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (Horská záchranná služba – HZS) otrzymało zgłoszenie od polskich ratowników z GOPR, którzy już prowadzili zaawansowaną resuscytację krążeniowo-oddechową.

Na tym etapie polscy goprowcy działali samodzielnie i nie prosili o bezpośrednie wsparcie w samej reanimacji. Mimo kontynuowanej walki o powrót czynności życiowych, podjęte działania nie przyniosły efektu, a wezwany na miejsce lekarz potwierdził zgon mężczyzny.

Jak przebiegał transport ciała z górskiego terenu

Po zakończeniu akcji ratunkowej GOPR zwrócił się do HZS z prośbą o pomoc w przewiezieniu ciała zmarłego z trudnodostępnego obszaru po słowackiej stronie granicy. Do zadania skierowano słowackich ratowników górskich, którzy musieli działać w wymagającym, górskim terenie.

W działaniach uczestniczył jeden ratownik zawodowy z Tatr Zachodnich oraz trzech ochotników z Beskidu Środkowego (Stredné Beskydy). Najpierw ciało zniesiono specjalistycznymi noszami górskimi do punktu, do którego mogłował dojechać sprzęt mechaniczny, a następnie przewieziono je quadem do miejscowości Oravské Veselé.

  1. zabezpieczenie miejsca zdarzenia i ciała zmarłego,
  2. transport na noszach do punktu dostępnego dla pojazdu,
  3. przewóz quadem do Oravské Veselé,
  4. przekazanie ciała policji słowackiej.

Postępowanie po zakończeniu akcji

W dolinie ciało obywatela Polski przekazano funkcjonariuszom Korpusu Policji Republiki Słowackiej (PZ SR). Dalsze czynności prowadzone będą pod nadzorem prokuratora, który ma wyjaśnić dokładne przyczyny i okoliczności tej tragedii.

To kolejny przykład, jak nieprzewidywalne potrafią być zdarzenia w rejonach górskich, zwłaszcza na granicy dwóch państw, gdzie działania ratowników muszą łączyć się z pracą służb po obu stronach granicy. Dla lokalnej społeczności i osób wypoczywających w Beskidach to ważna informacja, bo przypomina o skali wyzwań, z jakimi mierzą się służby ratunkowe w trudno dostępnych partiach gór.

Co dalej w sprawie tragedii

Na obecnym etapie wiadomo, że ratownicy wykonali wszystkie możliwe czynności na miejscu, a sprawa trafiła do słowackich organów ścigania. To one, wspólnie z prokuratorem, mają ustalić pełny przebieg zdarzenia i przyczyny śmierci turysty.

Informacje przekazało słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (Horská záchranná služba – HZS).

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje Żywiecczyznę: samorząd, inwestycje i sprawy mieszkańców, stawiając na rzetelność i kontekst.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!